poniedziałek, 24 października 2011

O koledze kolegi

Ostatnio dowiedziałem się z rozmowy mojego znajomego, że jego znajomy - przyjaciel jak go nazywa- zaproponował mu kiedyś wspólne walenie konia przy pornosach. Mój znajomy odmówił na co otrzymał odpowiedź - wszyscy tak robią, dziwny jesteś. Dodam tylko, ze ten jego przyjaciel ma żonę i dziecko małe. Co myślicie o takiej propozycji i kto tu jest dziwnym?

piątek, 14 października 2011

Dziwne

Po wyborach, dziwne, wydawałoby się, że fałszywy i zakłamany Tusk odejdzie w niepamięć. Że polityka wywyższania donosicielstwa, wazeliniarstwa i służebności ustąpi wreszcie prawom obywatela jako jednostki mającej swoje zdanie, honor oraz dumę. Szkoda, że Polacy tego nie zrozumieli... Mam nadzieję, że ludzie wyjdą na ulicę zanim będzie za późno i tak jak na zachodzie zawalczą o swoje prawa do normalnego, godnego życia. Na Palikota poszedłem bo ufam, że jest człowiekiem prawdy, że leży mu na sercu dobro polskiego obywatela, nie swojego i swoich sługusów portfela ale nas wszystkich. Przed nami kolejne lata ustroju niewolniczego gdzie nie wolno się odezwać na swojego szefa, żeby nie zwolnił. Gdzie pracy szuka się co najmniej pół roku i w końcu znajduję się na śmieciowej umowie za grosze. Gdzie młody człowiek nie może sam wyjść w dorosłe życie bez pomocy rodziców, nie stać go na kupno mieszkania, budowę domu czy założenie rodziny. Przykra sprawa.. Pozdrawiam

czwartek, 6 października 2011

sobota, 17 września 2011

"Kiedy poznałam twoją stronę....cipki"

Przedstawiam wam tekst, który zrobił na mnie wyjątkowe wrażenie, napisała go do mnie lesbijka Magda... seksownie!
Gaymann


"Miałam wtedy 22 lata, był piątkowy wieczór na akademiku... Jak zwykle wszyscy pijani, pełno chłopaków chcących zaliczyć mój duży biust, moje dorodne, okrągłe jak na swój wiek brodawki... Nie miałam ochoty ani na nich ani na te szybkie numery bez orgazmu z mojej strony. Sorry chłopaki ale nie dajecie rady w tym wieku, spuszczacie się tylko na lewo prawo a laseczki mało z tego uciechy mają. ;) 
Siedziała tam wtedy pewna blondynka o jaskrawych oczach i znudzonym, jak mój, uśmieszku. Pomyślałam, że może z nią znajdę jakąś nić wzajemności tej imprezy. Usiadłam obok, spojrzała na mnie wzrokiem tak ponętnym, łakomym mojej słodkiej, młodej i chętnej cipki, że aż poczułam dreszcz. Powiedziałam - "Cześć..." i nawet nie zdążyłam na nic więcej kiedy ona powiedziała - "Wiem czego potrzebujesz, chcesz poczuć jak delikatnie rozbieram cię do naga, zdzieram ząbkami twoje delikatne, różowe majtki i liże, pieszczę...wsadzam Ci..."   Zamurowało mnie. Chwyciła mnie za rękę i poszłyśmy do jej pokoju, był tylko dwa piętra nad tym, w którym toczyła się ta nudna impreza młodych cielaków z uczelni. Po drodze zaczęła lizać moje uszko...tak subtelnie... ścisnęłam uda i poczułam tak mocno, i twardo, że chce się z nią....        Weszłyśmy, nie wytrzymałam, rozerwałam jej bluzkę i zaczęłam lizać stojące sutki, jęczała oparta o ścianę, pochyliłam się, zsunęłam jej majtki spod bardzo obcisłej, i krótkiej miniówki w stylu cheerlederki...Pojawiła się , różowa, stercząca cipka...czułam jej zapach, powalający zapach rozkoszy... złapałam delikatnie jej porośnięty brązowymi włoskami wzgórek łonowy, nigdy nie widziałam tak seksownie przyciętych włosków... Wysunęłam język, który posunął po jej łechtaczce..w lewo i w prawo, dookoła, robiła się coraz większa, coraz bardziej mokra i różowiutka...  Potem wsadziłam język w jej wilgotną cipkę...mmmmm.....co za smak.........    Po chwili złapała mnie  za włosy i wstałam, rzuciła mnie na łóżko tyłem, wypięłam się tak mocno i seksownie jak tylko umiałam, moja krągła, jędrna pupcia czekała na zdjęcie mokrych majtek. Mocno szarpnęła zdzierając je całe i rzucając w kąt pokoju. Moja cipka wystawała do tyłu a czarna dziurka ponad nią pulsowała z podniety jaką poczułam... Zaczęła lizać...najpierw moją małą różową cipkę, NAGLE wsadziła mocno język i lizała wszystko co czekało wewnątrz.... czułam to....mmmmm ....- "Czujesz? Czujesz jak wsadzam w Ciebie mój zwinny język, jak wibruje w Tobie, dotyka Twoich najbardziej czułych miejsc... och tak..."  Tak, było mi jak w niebie, chciałam by trwało to wiecznie ....      Agnieszka..bo więcej nie napiszę ( zbyt bardzo podnieca mnie wspomnienie o tym) dała mi największy orgazm w moim życiu, tryskałam na jej twarz a ona spijała każdą kropelkę mojej ponętnej cipki... "
Madzia

niedziela, 4 września 2011

Statystyka "pedalstwa" ;-)

Witajcie, donoszę uprzejmie, że blog zyskuje sobie coraz większą popularność! Pod hasłami blog geja, blog gejowski czy gej blog jestem już wysoko w pozycjach google a co z tym idzie coraz więcej osób ( tych z środowiska jak i nie) wchodzi na mojego bloga ;-) Bardzo się cieszę! Mam zatem propozycje dla was! Każdy z was może opisać anonimowo bądź nie swoje największe przeżycia seksualne ( lesbijki, geje, biseksi - wszyscy), które opublikuję na swoim blogu ku uciesze bywalców!
Teksty wysyłajcie na maila z zaznaczeniem jak mam podpisać wasze wypociny! No to czekam ;-) I pozdrawiam was radośnie ! Gaymann   mail: supergay@home.pl

czwartek, 18 sierpnia 2011

wpadam...

powoli wpadam w jakąś agonię narkotyczną. Ciągle palę zioło, alkoholu na szczęście nie piję prawie wcale ( w końcu te parę mięśni musi jakoś z ciałem funkcjonować), kawa, mocna herbata. Powoli zdycham! ;-p

Wczoraj, ostra wymiana zdań na imprezce w klimatach nuke and smoke. Trochę za dużo tego było i kumpela się obraziła. Noc samotna, nawet nie wzywałem żadnego gejka z portali żeby mi obciągnął bo po prostu nie miałem na to ochoty. Starość nie radość. Ale dziś? Dziś na dzień dobry prysznic i zwalenie gruchy, coś musiałem z nim zrobić bo stał jak żołnierz na musztrze! Ha! Potem trochę pracy, pisania i jestem. Noc przede mną i zastanawiam się na jakimś pikantnym sado spotkaniu, z takim cholernie przystojnym "hitlerowcem" co by mi zlał tyłek pejczem, związał ręce i obciągał aż do bólu.. Zobaczymy ;-)

niedziela, 7 sierpnia 2011

Powiedz mi

Powiedz mi czemu jestes gejem, pedale zajeb..ny? - A ch..j ci do tego!

Tak zaczęła się moja rozmowa z przybyszami z innej planety, którzy stojąc pod jednym z wrocławskich klubów zagaili "sympatyczną" rozmowę. Pech trafił na mnie, wyszedłem na zewnątrz w nie właściwym czasie. Dostałem w gębę, oni też trochę oberwali. Siniak powoli schodzi.

A wczoraj sobie zapaliłem, odprężyłem się, pośmiałem z kumpelką z życia i tego rządzenia w Polsce. Życie jest jak rzeka, panta rei!